Oszustwa telefoniczne – jak oszuści skłaniają ofiary do przelania pieniędzy?
Zdawałoby się, że w erze powszechnej świadomości cyberzagrożeń nikt nie dałby się przekonać do przekazania wszystkich swoich oszczędności nieznanej osobie przez telefon. A jednak oszustwa typu push payment, gdzie przestępcy nakłaniają ofiary do własnoręcznego przelania pieniędzy na „bezpieczne konto”, zbierają coraz większe żniwo. Sukces tych przekrętów nie wynika z naiwności ofiar, ale z mistrzowskiego wykorzystania przez oszustów fundamentalnych mechanizmów ludzkiej psychiki.
Architektura oszustwa
Współczesne oszustwo push payment to precyzyjnie zaprojektowany proces psychologicznej manipulacji. Wszystko zaczyna się od pozornie niewinnej wiadomości – przypomnienia o konieczności aktualizacji abonamentu telewizyjnego, opłacenia przesyłki kurierskiej czy odnowienia umowy telefonicznej. Te wiadomości są starannie dobrane, by wydawały się naturalne i aktualne w kontekście codziennego życia potencjalnej ofiary.
Kilka dni później następuje główny akt oszustwa – telefon od rzekomego pracownika banku informujący o niebezpiecznej aktywności na koncie z uwagi na „podejrzany przelew” który ofiara wykonała. To właśnie w tym momencie zaczyna działać precyzyjnie skonstruowana machina psychologicznej manipulacji.
Stan emocjonalnego wzburzenia
Pierwszym krokiem oszustów jest wprowadzenie ofiary w stan silnego wzburzenia emocjonalnego. Informacja o zagrożonych oszczędnościach aktywuje pierwotne mechanizmy strachu w naszym mózgu. W stanie silnego stresu nasza zdolność do racjonalnego myślenia zostaje znacząco ograniczona – to biologiczny mechanizm, który w sytuacjach zagrożenia faworyzuje szybkie działanie nad dokładną analizą.
Oszuści doskonale wiedzą, że ludzie w stanie emocjonalnego wzburzenia są znacznie bardziej podatni na manipulację. Strach o własne bezpieczeństwo finansowe uruchamia tryb awaryjny w naszym myśleniu, gdzie priorytetem staje się szybkie rozwiązanie problemu, a nie dokładna weryfikacja informacji.
Wykorzystanie poczucia winy
Mistrzowskim posunięciem oszustów jest nawiązanie do wcześniejszej wiadomości i sugestia, że to właśnie odpowiedź na nią mogła doprowadzić do obecnych problemów. Ten zabieg ma kilka psychologicznych konsekwencji. Po pierwsze, ofiara zaczyna czuć się częściowo odpowiedzialna za zaistniałą sytuację. Po drugie, pojawia się poczucie wdzięczności wobec osoby, która pomaga naprawić „nasz błąd”.
To poczucie winy i wdzięczności tworzy szczególnie niebezpieczną kombinację psychologiczną. Czujemy się zobowiązani do współpracy z osobą, która wydaje się pomagać nam w naprawieniu naszego własnego błędu. Ta dynamika znacząco zwiększa naszą podatność na sugestie i polecenia.
Autorytet i zaufanie
Oszuści wykorzystują głęboko zakorzenione w ludzkiej psychice tendencje do ufania autorytetom i osobom wykazującym ekspercką wiedzę. Posługują się profesjonalnym żargonem bankowym, demonstrują znajomość procedur i systemów bankowych, a nawet potrafią sprawić, że ich numer telefonu wydaje się być oficjalnym numerem banku.
Ten pozorny profesjonalizm w połączeniu z naszą naturalną skłonnością do akceptowania rzeczy „na pierwszy rzut oka” tworzy przekonującą iluzję autentyczności. W stanie emocjonalnego wzburzenia nasza zdolność do krytycznej weryfikacji tych sygnałów jest znacząco osłabiona.
Presja czasu i działania
Kluczowym elementem manipulacji jest stworzenie poczucia pilności. Oszuści przekonują, że konto jest aktywnie atakowane i każda minuta zwłoki może prowadzić do większych strat. Ta presja czasu ma dwa cele: po pierwsze, nie pozwala ofierze na spokojne przemyślenie sytuacji, po drugie, wykorzystuje naszą naturalną tendencję do działania w obliczu zagrożenia.
Co więcej, współczesna bankowość elektroniczna sprawia, że możemy natychmiast zareagować na to zagrożenie. Ta natychmiastowość jest psychologicznie kusząca – daje nam poczucie kontroli i aktywnego przeciwdziałania zagrożeniu.
Budowanie relacji
Wbrew pozorom, oszuści nie działają poprzez agresję czy zastraszanie. Przeciwnie – starają się zbudować relację z ofiarą, okazują empatię i zrozumienie. „Jesteśmy po tej samej stronie”, „Razem powstrzymamy tych przestępców” – takie komunikaty tworzą iluzję wspólnego celu i zwiększają prawdopodobieństwo współpracy.
Ta pozorna życzliwość wykorzystuje naszą naturalną skłonność do współpracy z osobami, które wydają się nam przyjazne i pomocne. W połączeniu z wcześniej wzbudzonym poczuciem winy i wdzięczności tworzy silną więź psychologiczną, która utrudnia zachowanie krytycznego dystansu.
Podważenie fundamentów
Szczególnie destrukcyjnym aspektem tego typu oszustw jest sposób, w jaki podważają one nasze podstawowe przekonania o świecie i o nas samych. Przekonanie o własnej odporności na manipulację, wiara w umiejętność rozpoznawania oszustw, zaufanie do instytucji finansowych – wszystko to zostaje zachwiane.
Ta dezorientacja poznawcza dodatkowo utrudnia racjonalną ocenę sytuacji. Gdy nasze fundamentalne założenia o rzeczywistości zostają podważone, jesteśmy bardziej skłonni do akceptowania alternatywnych interpretacji sytuacji, nawet jeśli w normalnych okolicznościach wydałyby nam się one podejrzane.
W świecie, gdzie technologia pozwala oszustom na coraz doskonalsze mistyfikacje, nasza najlepsza obrona leży w zrozumieniu mechanizmów psychologicznych, które czynią nas podatnymi na manipulację. Świadomość tych mechanizmów nie czyni nas całkowicie odpornymi na oszustwa, ale może dać nam tę krytyczną chwilę zawahania, która pozwoli przerwać łańcuch manipulacji, zanim będzie za późno.
Robert Nogacki, radca prawny, partner zarządzający Kancelarią Prawną Skarbiec
Pomoc prawna
Padłeś ofiarą oszustwa? skontaktuj się z nami Kancelaria Prawna Skarbiec

Robert Nogacki jest radcą prawnym, założycielem i partnerem zarządzającym Kancelarii Prawnej Skarbiec, działającej nieprzerwanie od 2006 roku.
Prawo jest równe dla wszystkich, ale strony rzadko są równe: po jednej stoi organizacja, która ma czas, pieniądze i prawników, po drugiej człowiek, który ma jedną firmę, jedne oszczędności i jedno życie.
Klienci rzadko przychodzą do niego z problemem prawnym. Przychodzą z problemem, który ma także stronę prawną: z kontrolą, która zaczęła się od jednej faktury, z pieniędzmi powierzonymi komuś, kto zniknął, z firmą, którą trzeba przekazać dalej, zanim będzie za późno. Większość takich spraw rozstrzyga się na długo przed pierwszym pismem, w decyzjach podjętych bez pytania i w terminach, o których nikt nie pamiętał. Dlatego zaczyna od pytania, jak klient trafił w to miejsce, a nie od tego, co powinien był zrobić.
Doradza przedsiębiorcom i rodzinom z kilkunastu krajów, także tym, którym fiskus właśnie zajął konto i którzy nie wiedzą, co robić jutro rano. Broni ich w kontrolach podatkowych i celno-skarbowych, w sporach z organami podatkowymi i w sprawach karnych skarbowych. Reprezentuje poszkodowanych w oszustwach inwestycyjnych i piramidach finansowych. Pomaga rodzinom zakładać fundacje rodzinne i planować sukcesję, żeby dorobek życia przetrwał dłużej niż jedno pokolenie.
Nie każdą sprawę da się wygrać. Każdą da się prowadzić tak, żeby klient wiedział, na czym stoi. Od 2006 roku reprezentuje pokrzywdzonych w sprawie WGI (Warszawskiej Grupy Inwestycyjnej), jednej z najdłuższych spraw karnych w historii polskiego rynku finansowego, bo są rzeczy, których nie wolno zostawić w połowie, nawet jeśli trwają dwie dekady. W sprawie upadłej giełdy kryptowalut Zonda (Zondacrypto, operator BB Trade Estonia OÜ) reprezentuje kilkuset poszkodowanych w postępowaniu prowadzonym przez Prokuraturę Krajową i w estońskim postępowaniu upadłościowym.
Kancelaria Prawna Skarbiec jest notowana w rankingach największych firm doradztwa podatkowego Dziennika Gazety Prawnej i Rzeczpospolitej, a w latach 2015 do 2018 czterokrotnie otrzymała Medal Europejski Business Centre Club i Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego. Robert Nogacki publikuje regularnie, w prasie i na stronie kancelarii, dla ludzi, którzy mają problem, a nie dyplom prawnika, bo opinia prawna, której klient nie rozumie, chroni tylko prawnika.
Wierzy, że najlepsza porada prawna to ta, dzięki której klient nigdy nie musi stanąć przed sądem.